Dragon FLASH XC40P Slow Lure 8 – Recenzja

Dragon Flash XC40P Slow Lure 8

Dragon FLASH XC40P Slow Lure 8

Na początku tego roku w mojej głowie zakiełkował pomysł, aby pierwszą część tego sezonu poświęcić na uganianie się za kluskami. Jestem człowiekiem, który poważnie podchodzi do założeń. Naturalnie więc kolejnym etapem realizacji mojego celu było zaopatrzenie się w sprzęt typowo pod klenie. Przegląd różnego rodzaju stron wędkarskich i wybór pada na Dragon Flash XC40P Slow Lure 8. Jest to kij o c.w. od 0,5 do 8 gram i o długości 290 cm. Dolnik wykonany z pełnego korka sprawia, że wędka ma dość „oldschoolowy” wygląd. Jednak bordowy blank nadaje jej charakteru. Wędkę sparowałem z kołowrotkiem Daiwa Ninja LT w rozmiarze 2500. Zestaw wywarł na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. Wiadomo jednak, że co innego odczucia na sucho, a co innego nad wodą.

Design jest zdecydowanie mocną stroną Dragon Flash XC40P Slow Lure 8

Na moje łowisko wybrałem znany wrocławianom Kanał Powodziowy, głównie na odcinku pomiędzy Mostami Chrobrego a Jazem Bartoszowickim. Płytki, uregulowany kanał z dużą ilością kamieni na dnie oraz metalową siatką w okolicach mostu. Linia brzegowa praktycznie idealnie równa, bez roślinności.

Most Chrobrego i kanał powodziowy
Most Chrobrego i kanał powodziowy

Pierwsze ryby na Dragon FLASH XC40P Slow Lure 8

Kijek śpiewająco zdał egzamin z holu bolenia.
Kijek śpiewająco zdał egzamin z holu bolenia.

Wykonanie tego kija na blanku muchowym sprawia, że pod rybą przechodzi w praktycznie pełną parabolę. Jak sama nazwa wskazuje jest to wędzisko o akcji „slow”. Może to na początku utrudniać zacięcie ryby, ale gwarantuje jej bezpieczny hol. Wędka świetnie ładuje się już pod najmniejszymi kleniowymi woblerami pozwalając na rzuty na zadowalającą odległość. Szczerze napiszę, że jako amator w połowie kleni, na pierwszą kluskę musiałem trochę poczekać. Zanim złowiłem pierwszą kluskę, nowa wędka Dragona przeszła prawdziwy test bojowy. Dwa prawie metrowe sumy, 65 centymetrowy boleń, a także półmetrowy leszcz podhaczony za grzbiet. Ten sprawdzian wędka zdała bez zająknięcia. Świetnie amortyzowała wszelkie działania walczących ryby co przy żyłce dobrej jakości dawało pewność holu.

Również około metrowy sum nie sprawił problemów.
Również około metrowy sum nie sprawił problemów.

Blank bardzo dobrze przenosi na dolnik to co dzieje się na końcu naszego zestawu. Jesteśmy w stanie wyczuć każde dotknięcie przynęty. Wędka posiada również spory zapas mocy. Bez problemu rzucałem 14 gramowymi woblerami boleniowymi. Mimo takiego przekroczenia ciężaru wyrzutowego kij nawet tego nie odczuł, a ja nie bałem się o ewentualne uszkodzenia.

Film na którym można zobaczyć wędkę w akcji

Podsumowując mogę śmiało polecić to wędzisko, każdemu kto planuje zapolować na klenie. W skali 1-6 daję tej propozycji od Dragona mocne 5. Świetny klasyczny design, bardzo czuły blank, spory zapas mocy. Do tego piękne paraboliczne ugięcie. Warto wziąć ten kij pod uwagę.

Zapraszam do przeczytania innych recenzji dostępnych na naszej stronie http://fishingwro.pl/category/recenzje/

Damian Miszczyk

http://www.firmadragon.pl/czytelnia/testerzy-relacjonuj/3209-flash-xc40p-slow-lure-8-mila-niespodzianka

O autorze Zobacz wszystkie wpisy Author website

FishingWRO

Trzech pasjonatów wędkarstwa chcących podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z kolegami po kiju.

KomentarzyDodaj komentarz

  • Damian, przeczytałam Twoja ocenę wędki z zainteresowaniem. Na tyle mnie zaintreresowales, ze nabylem Flash XC40P SLOW LURE 8 (0,5-8g).Potwierdzam, że wędka bardzo dobrze nosi nawet lekkie woblery (smurzakow jeszcze nie probowalem) i można dokładnie podać przynętę w miejsce które wybraliśmy.
    Potrzebuje jednak Twojej rady ( to jest pierwszy mój kontakt z wędka o takiej charakterystyce ) dotyczącej zacinania ryb ta wędką. Mimo ewidentnych bran kleniowych ryba nie wcinala mi się. Dwa razy kiedy zacialem skutecznie ryba po zacieciu została dosłownie wyrwania z wody ( sprężystość wędki). Jeśli nie nauczę się łowić tą wedką będę musiał wrócić do sprawdzonej na kleniach wędki o szczytowej pracy.
    Proszę o komentarz na mój adres email. Pozdrawiam Paweł.

    • Cześć!
      Pozwolę sobie odpowiedzieć tutaj. Ja używając tej wędki zacinam energicznym, ale krótkim ruchem. Zacięcia widać chociażby na tym filmie, na naszym kanale YouTube https://www.youtube.com/watch?v=hJ38env3ouU.
      Nie napisałeś, czy stosujesz plecionkę czy żyłkę. Przy tym kiju świetnie sprawdza się żyłka Owner Broad, która ma dużą rozciągliwość i dobrze radzi sobie ze sprężystością muchowego blanku.
      Pozdrawiam.

    • Stąd pewnie wspominane przez Ciebie wyrywanie ryb z wody. Spróbuj zacinać poprzez krótkie szarpnięcie. Z resztą jeżeli pilnujemy, aby haki czy kotwiczki były ostre to nie potrzeba atomowego zacięcia. Co do niewciętych brań. Jak łowiłem w Norwegii pstrągi, to nawet niewielkie ryby były wstanie tak mocno złapać pyskiem za wobler, że podczas zacięcia on pozostawał w tym samym miejscu, a co za tym idzie nie było możliwości skutecznego wcięcia ryby. Mam podejrzenie, że z kleniami może być tak samo.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie upubliczniony. Pola obowiązkowe są zaznaczone *